Nowość Biblioteka OK English — Mini lekcje video w zasięgu Twojej ręki. Dowiedz się więcej

Święta w Anglii. Tradycje i zwyczaje.

4 miesiące temu

Święta w Anglii to czas firmowych przyjęć, kolorowych światełek i ulicznych dekoracji. Nie jest tutaj tak rodzinnie jak w Polsce, ale można również z łatwością poczuć bożonarodzeniową atmosferę. Anglicy mają swoje własne tradycje i zwyczje, które mogą wydać Ci się nieco dziwne, ale jeżeli mieszkasz na Wyspach, to warto się nimi zainteresować. Może znajdziesz tam coś, co Ci się spodoba i będziesz chciał włączyć do swoich tradycji świątecznych.

Ze wszystkich 10 świąt Bożego Narodzenia w Anglii spędziłam 9. Na początku sceptycznie przyglądałam się angielskim tradycjom, ale już po paru latach dostrzegłam, że włączenie ich tradycji do moich świąt sprawi, że będą one o wiele przyjemniejsze, a mi pomoże to bardzo w asymilacji z loklaną kulturą. Tak więc zrobiłam i do dzisiaj jestem wielką fanką angielskich świąt. Dla mnie są one tak samo magiczne jak nasze polskie.

Co więc takiego Anglicy robią na święta i jak wygląda to w ich domach?

Co Anglicy robią na święta?

Dla przeciętnego Anglika czas Bożego Narodzenia to czas kiedy można się nieco wyluzować, pobyć z rodziną i spotkać się z przyjaciółmi. To także szał zakupowy, przygotowywanie specjalnych potraw i…picie dużej ilości alkoholu. Ich tradycje są zupełnie inne niż nasze, ale również mają w sobie wiele ciepła, ale przede wszystkim – zabawy.

Świąteczne wyrażenia i słówka – zobacz jak rozmawiać o świętach po angielsku!

Czas przedświąteczny

Od Anglików wiele się nauczyłam. Przede wszystkim tego jak cieszyć się małymi rzeczami. Anglicy uchodzą za dość ponury naród, ale dla mnie są to ludzie, którzy lubią celebrować wszystko, a święta są ku temu doskonałą okazją. Dlatego Boże Narodzenie zaczyna się w Anglii już pod koniec listopada. Na ulicy zawieszone zostają specjalne dekoracje, które zapala się na początku grudnia. Wiele dzielnic, miast i miasteczek organizuje z tej okazji festyn. W zależności od budżetu oprócz marketu ze świątecznymi ozdobami są także koncerty i konkursy.

Domy dekorowane są wielką ilością świecidełek. Podczas kiedy w Polsce bardzo dbamy o to, aby nasze domy ładnie wyglądały tak w Anglii nie jest to ważne. Im więcej różnych lampek, bałwanów, dmuchanych Mikołajów i bujających się aniołów tym lepiej. Często angielskie domy wyglądają po prostu śmiesznie. Według mnie ma to jednak bardzo dużo uroku i pokazuje jak bardzo Anglia kocha ten świąteczny czas.

Zakupy to nieodłączna część świąt w Anglii. Już w listopadzie zaczynają się zakupowe maratony. Sklepy w weekendy są wypełnione ludźmi i jeżeli nie lubisz tłumów to lepiej wybrać się na zakupy w tygodniu i to najlepiej z samego rana, po otwarciu sklepów. W przeciwnym razie możesz przepaść gdzieś pomiędzy wieszakami, kasą, a przymierzalnią.

Ważną częścią czasu przedświątecznego są kartki, które wypisuje się i rozdaje masowo. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, to przeczytaj mój artykuł na temat kartek świątecznych i jak je wypisać po angielsku.

Na ulicach, w sklepach i biurach słychać bez przerwy świąteczne piosenki. Są one o wiele bardziej popularne niż kolędy, które śpiewa się przeważnie tylko w kościołach.

A jak już przy muzyce jesteśmy – przez cały grudzień odbywa się głosowanie na piosenkę, która zostanie ogłoszona świątecznym hitem. Nie musi być ona związana bezpośrednio ze świętami, ale musi sprzedać odpowiednią ilość albumów i zebrać odpowiednią ilość głosów. W Wigilię hit zostanie ogłoszony, a piosenkę puszczają później przez długi czas wszystkie stacje radiowe. Jeżeli tak jak ja lubicie Love Actually to na pewno pamiętacie  fragment z filmu, kiedy to świątecznym hitem zostaje ogłoszona przeróbka grupy Wet Wet Wet.

Od paru lat świątecznymi hitami stają się zawsze piosenki ze słynnego X-Factor, co bardzo często spotyka się z krytyką świata muzycznego i nie tylko. W 2012 roku kilku internetowych działaczy skrzyknęło się i wypromowało stary hit Range Against The Machine, co miało być buntem przeciw komercjalizacji świąt i sprzeciwem wobec całego głosowania na świąteczny hit.

W Anglii poplarne są także Christmas Parties, czyli świąteczne przyjęcia organizowane przez firmy dla swoich pracowników. Nie wydanie takiego przyjęcia dla personelu uważane jest bardzo często za nieszanowanie pracowników i za zniewagę. Christmas Parties cieszą się ogromną popularnością. Są one bardzo często także tematem żartów, gdyż to właśnie na nich okazuje się, że John, który uchodził za nudnego faceta, który nigdy się nie odzywał potrafi tańczyć na stołach i śpiewać karaoke, a Christine, która nigdy niczym się nie wyróżniała potrafi wypić więcej niż niejeden kolega z pracy.

Czas przedświąteczny to czas jasełek w szkołach. Anglia może nieco odchodzi o tradycji religijnych, ale w większości szkół podstawowych jasełka to jeden z głównych spektakli szkolnych na które dzieci i rodzice czakają z niecierpliwością. Jest to także okazja do spotkań i porozmawiania z nauczycielami.

Święta w Anglii

Wigilia w Anglii nie jest tak ważna jak w Polsce i nikt nie przywiązuje do niej tak wielkiej wagi. Jest to normalny dzień pracujący, ale pracowników bardzo często wypuszcza się wcześniej do domów, a wieczorem miasta wymierają, gdyż mieszkańcy już zaczynają celebrować.

W nocy z 24go na 25go grudnia do dzieci przychodzi Mikołaj i zostawia prezenty pod choinką. Tradycyjnie dzieci zostawiają dla Mikołaja ciasteczko, szklankę czegoś do picia i przekąskę dla reniferów.

Pierwszy dzień świąt, czyli Christmas Day, to najważniejzszy dzień, jeden z niewielu kiedy można zobaczyć Londyn totalnie opustoszały. W ten dzień w domach odbywają się prawdziwe uczty. Na stole tradycyjnie znajduje się indyk i pieczone warzywa, wśród których jest zawsze niezbyt lubiana brukselka. Na deser je się świąteczny pudding i tzw. mince pies, czyli ciastka na ciepło wypełnione słodkim farszem z rodzynkami (moje ulubione!).

Zanim jednak przystąpi się do pochłaniania dużej ilości jedzenia, czas na Christmas crackers. Krakersy to malutkie zabawki zawinięte w świecący papier w kształcie dużego cukierka. Kładzie się go przy każdym talerzu. Krakersa otwiera się poprzez jednoczesne pociągnięcie za oba przeciwległe jego końce przez dwie osoby. Przeważnie towarzyszy temu dośc głośny dźwięk otwieranego ‚cukierka’. W środku oprócz zabawki znajduje się krótki żart i korona, którą uczestnicy nakładają na głowy i tak wystrojeni przystępują do posiłku.

Drugi dzień świąt nazywany jest w Anglii Boxing Day. Nazwa tego dnia nie jest do końca znana, ale mówi się, że pochodzi z czasów kiedy zaraz po świętach służba otrzymywała podarunki zapakowane w pudełka (box-pudełko). 26-ty grudzień to dzień relaksu, jedzenie, dalszej celebracji, oraz sklepowych wyprzedaży. To właśnie w ten dzień w angielskich sklepach można zobaczyć sceny iście dantejskie.

Święta, święta i po świętach…..

Czas pomiędzy świętami a Nowym Rokiem to dość spokojny tydzień dla mieszkańców Anglii. Część bierze urlopy i wyjeżdża do ciepłych krajów lub spędza ten czas z rodziną. W biurach panuje cisza i tylko niektórzy decydują się na pracę w tym czasie.

Nowy Rok nie jest obchodzony tak hucznie jak w Polsce. Nie ma tutaj szalonych imprez, a fajerwerki można zobaczyć tylko w większych miastach. W Londynie na przykład pokaz ogni organizowany jest tylko przy Big Benie. W pozostałych dzielnicach odbywają się imprezy w klubach, ale oprócz tego wszystko wygląda tak jak zawsze.

Pod koniec mojego życia w Londynie do moich tradycji świątecznych włączyłam i te angielskie. W Wigilię obchodziłam je po polsku, a w pierwszy dzień swiąt po angielsku. Na moim stole były pierogi, indyk i mince pies. Zawsze miałam także crackersy i słuchałam polskich kolęd, jak i angielskich piosenek świątecznych. Dzięki przyjęciom świątecznym i spotkaniom ze znajomymi moje święta były bardzo radosne i zaczynały się już na początku grudnia. Strasznie to lubiłam i dzisiaj tęksnię nieco za tamtą atmosferą.

Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Ci spędzić święta w Anglii, to naprawdę polecam przyjrzenie się tradycjom miejscowych. Udaj się na market, na uroczyste zapalenie światełek i spróbuje świątecznych potraw. Nie zapomnij podzielić się też crackersem.

A jeżeli nie planujesz wyjazdu i święta spędzasz w Polsce, to mam nadzieję, że Cię ten post zainteresował. Daj mi znać co myślisz w komentarzach i nie zpomnij podzielić się tym postem ze znajomymi.