OK English Hero: Język jest moją przyjemnością! – Magda Dembińska

3 miesiące temu

Magda Dembińska zgłosiła się na Bootcamp Mission Possible w maju 2020. Podczas naszej pierwszej rozmowy powiedziała mi jak bardzo się boi i denerwuje. Nie była pewna, że da sobie radę. W ciągu zaledwie paru tygodni z nerwowej osoby rozkwitła i po prostu zaczęła mówić!

Poznaj Magdę bliżej i dowiedz się co pchnęło ją, aby zacząć uczyć się języka i skąd nagle pojawiła się u niej pewność siebie.

Magda uczy się angielskiego od maja 2020 roku.

Opowiedz nieco o sobie – Skąd jesteś, czym się zajmujesz?

Cześć! Mam na imię Magda. Na co dzień mieszkam w okolicy Bydgoszczy. Od kilku lat pracuję w marketingu. Zajmuję się koordynacją kanałów social -media, brandingiem oraz grafiką cyfrową. ,,Po godzinach’’ prowadzę bloga Ideas for Happiness o hygge life. Piszę o swoich ulubionych książkach, podróżach i marzeniach. Jest to moja przestrzeń, z którą chcę się dzielić z innymi.

Jaka jest Twoja historia z angielskim? Kiedy zaczęłaś się uczyć i jak to wyglądało?

Moja przygoda z językiem angielskim rozpoczęła się tak naprawdę w przedszkolu. Potem oczywiście szkoła podstawowa, liceum i studia. W tamtym okresie język angielski był dla mnie tylko przedmiotem, którego szczerze nie lubiłam. Nie widziałam sensu uczenia się go 100%. W chwili, kiedy zaczęłam pracować i podróżować – zrozumiałam, że to coś więcej. To furtka do świata i nowych możliwości oraz znajomości.

Obejrzyj wywiad z Magdą.

Jakie były Twoje największe problemy z językiem?

Jak dobrze pamiętam nie miałam dużych problemów z gramatyką. Uczyłam się jej na pamięć. Nie zależało mi na zrozumieniu, po prostu chciałam zdać egzamin. To był duży błąd. Kolejną rzeczą było rozumienie ze słuchu. Gdy oglądałam seriale, słuchałam radia czy innych osób. To była jedyna rzecz, która mnie frustrowała, a co za tym idzie znięchęcała.

Dlaczego akurat stwierdziłaś w kwietniu, że zaczniesz uczyć się angielskiego?

W kwietniu zaczęła się pandemia koronawirusa. Każdy z nas utknął w domu. Jedni przechodzili to dobrze (psychicznie), inni byli załamani. Ja należałam do tej drugiej grupy osób. Stwierdziłam, że intensywna nauka jest super pomysłem na ,,rozkojarzoną głowę’’. Każdego dnia przerabiałam gramatykę, uczyłam się słówek i przygotowywałam się do Bootcampu. To był mój jedyny cel.

Stwierdziłam, że intensywna nauka jest super pomysłem na ,,rozkojarzoną głowę’’.

Zdecydowałaś się na Bootcamp. Jakie miałaś obawy?

Oczywiście pierwszą i chyba największą obawą było rozumienie słuchu. Bałam się, że nie zrozumiem Native Speakera a on mnie. Zmiana myślenia zajęło mi kilka dni, potem pomyślałam: ,,Trudno, muszę to zrobić!’’ i zrobiłam.

Jak wyglądała Twoja pierwsza lekcja?

Na naszej pierwszej lekcji z Alaną rozmawiałyśmy o mojej pracy, zainteresowaniach. Po prostu chciałyśmy się dobrze poznać. Następnie opracowywałam artykuły o zwierzętach, jak rekiny cy węże. Niesamowity temat! To nie były lekcje tylko ,,cosy talking!’’

Co zmieniło się w czasie Bootcampu jeżeli chodzi o Twój język?

Zdecydowanie zdobyłam większość pewność siebie. Zrozumiałam, że muszę mówić pomimo moich błędów i wątpliwości. Mogę teraz powiedzieć ,,My English is the best!’’

Jak czujesz się teraz z językiem?

Czuję się wspaniale! Jestem z siebie super dumna, że pokonałam swoje bariery. To właśnie one były największym problemem w płynnej komunikacji. Język jest dla mnie przyjemnością, a nie obowiązkiem. Za wszelką cenę próbuję wykorzystywać wszystkie momenty, które daje mi życie na rozmowę w języku angielskim. W tym celu prowadzę również mojego bloga i Instagrama.

Aktualnie podróże są moim celem! To cudowne móc podróżować wszędzie i nie mieć bariery w postaci języka.

Co zajęcia zmieniły w Twoim życiu? Jakie masz plany na przyszłość?

Zajęcia zmieniły moje życie o 180 stopni. Przede wszystkim mam zamiar podróżować i spotykać nowych ludzi. W tym roku chciałam polecieć do Skandynawii. Uwielbiam ten klimat! Niestety z przyczyn pandemii musiałam przełożyć ten wyjazd. Aktualnie podróże są moim celem! To cudowne móc podróżować wszędzie i nie mieć bariery w postaci języka. Czuję się na maxa wolna.

Obecnie uczysz się raz w tygodniu z Felicią. Dla wielu osób już jedna godzina w tygodniu jest dużym wyzwaniem. Ty także masz pracę i inne obowiązki. Jak znajdujesz czas na naukę?

Tak, oczywiście. Pracuję bardzo dużo. Zmieniłam myślenie. Język stał się dla mnie przyjemnością. Przez cały tydzień czekam na czwartek! To może szalone, ale tak jest. To moja rutyna, tak jak mycie zębów.

Co poradziłabyś tym, którzy czują, że utknęli w miejscu z językiem lub boją się mówić?

Przełamać się i zaryzykować. Wiem, że to trudne. Byłam w tym samym miejscu. Zwykła rozmowa w restauracji, na lotnisku czy ze znajomym była dla mnie męczarnią z bólem brzucha. Wszystko się zmieniło po zajęciach z Alaną i z innymi osobami zza granicy. To ludzie, którzy znają ten język od podszewki powiedzieli mi ,,Come on! Your English is amazing! Keep it up!’’. Nigdy nie spotkałam się z krytyką czy hejtem. Oglądaj seriale po angielsku – pomimo, że nie rozumiesz. Wybierz proste fabuły, tak jak Modern Family czy Friends. Słuchaj radia (KISS FM), czytaj proste artykuły. Zapomnij o książkach i nudnych zadaniach. Rób to, co zawsze zmieniając tylko język.

Chcesz tak jak Magda pokonać strach i zażenowanie przed konwersacją po angielsku? Zapisz się na treningi konwersacji w OK English! Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej!

Masz jeszcze jakieś pytania?

Umów się na rozmowę i porozmawiaj ze mną osobiście.